2012/01/10

Markus Zusak "Złodziejka książek"


http://www.nk.com.pl/zlodziejka-ksiazek/1149/ksiazka.html

Pierwsza opisywana książka to prezent urodzinowy. Lektura z mojej biblioteczki na dobry początek roku, w którym zamierzam odkurzyć nieco regały.
Złodziejkę książek po prostu pochłonęłam, mimo że to utwór niemałych rozmiarów. Dawno już nie czułam takiej więzi z książką. Trudno było mi ją odłożyć nawet na chwilę. Nie tylko ze względu na warstwę słowną tekstu (historia Liesel jest bardzo dobrze napisana), ale również z powodu tematyki. Zusak pisze o czasach II wojny światowej. Losy wielu postaci są tragiczne. Podczas czytania czułam, że muszę towarzyszyć bohaterom do samego końca, że nie mogę zamknąć książki, bo wtedy oni zostaną sami, że muszę być z nimi w cierpieniu, a nierzadko "trzymać ich za rękę" w chwili śmierci. Kontakt ze Złodziejką książek był dla mnie czymś w rodzaju oddania sprawiedliwości ofiarom wojny.
Zusak doskonale skonstruował swoją powieść. Zaburza chronologię, mnoży wątki, ale książka nie staje się przez to mniej czytelna. Sprawia natomiast, że obraz życia w latach II wojny światowej staje się pełniejszy i ogromnie interesujący.
Złodziejka książek to bardzo dobra powieść. Poruszająca, ale jednocześnie pełna ciepła historia opowiedziana została przez Zusaka z humorem i niezwykłą wrażliwością. Polecam! I niech nie odstraszy Was format książki :)

4 komentarze:

mw pisze...

Rzeczywiście czyta się bardzo szybko mimo pokaźnych rozmiarów. I podobało mi się, że autor dopowiedział, jak zakończyły się losy głównej bohateki, bałam się, że będę musiała się domyślać.

zaczytana pisze...

Mnie też się to podobało. Byłam bardzo ciekawa, co się z nią stanie. Postać i cała powieść skonstruowana świetnie.

Fiona pisze...

Wreszcie znalazłam chwilę, żeby powęszyć na Twoim blogu;)
i znajomą książkę widzę:)

Polecam ją każdemu, sama się czyta i wcale nie jest taka gruba;)

zaczytana pisze...

Witaj na moim blogu, Fiono :) Mam nadzieję, że będziesz węszyła tu częściej i znajdziesz więcej znajomych książek :)